Melodia serc Ewlina Nawara Justyna Leśniewicz
Tytuł : Melodia Serc
Autor : Ewelina Nawara & Justyna Leśniewicz
Wydawnictwo : Wydawnictwo Inanna
Miłość i młodość to coś co brzmi tak pięknie, Jo to młoda kobieta, której właśnie złamano serce. Jedyną osobą, na którą może liczyć to jej kuzynka mieszkająca w Nothingam. Kobieta zjawia się tam bez żadnego wyjaśnienia by przemyśleć kilka spraw i uleczyć duszę oraz złamane serce.
Liam młody mężczyzna z pokiereszowaną przeszłością, nie wierzy już w miłość, bierze życie takim jakie jest i nie liczy na więcej.
Życie tych dwoje zmieni się w momencie gdy złącza się ich ścieżki. Czy jednak los pozwoli im zbudować wspólne szczęście, czy melodia jakie grają ich serca, będzie miała szanse by usłyszał ją świat.
Co robi młoda kobieta gdy wali jej się świat i dowiaduje się, że zdradzili ją najbliżsi?
Ucieka. Jeśli ma gdzie. Dzięki Bogu, dawno niewidziana kuzynka przyjmuje ją z otwartymi ramionami, niepytając o powód jej nagłej wizyty. Jo musi poukładać sobie w głowie straszny bałagan jaki zafundował jej chłopak i jej nadopiekuńcza matka.
Jedyne o czym myśli to spokój i wyrwanie się spod władzy matki. Nieoczekiwanie jej plany krzyżuje, przystojny Liam, muzyk a do tego brat męża jej kuzynki. Buntownik i podrywacz jakich mało. Od dłuższego czasu w jego życiu nie ma miejsca na miłość, jeśli już to sex i to dużo sexu z przygodnie poznanymi kobietami.
Tych dwoje od początku coś do siebie ciągnie, choć widma przeszłości chcą pokrzyżować im plany. Miłość i pożądanie temu chcą się poddać ale czy los im na to pozwoli?
Jeśli chcecie się dowiedzieć , sięgnijcie po melodię serc.
Debiut Justyny Leśniewicz i Eweliny Nawary uważam za niezły lecz nie porywający . Nie jest to szalenie wciągająca fabuła. Czytając można było się domyślić następstw kolejnych sytuacji, które miały mieć miejsce. Na samym początku miałam wrażenie, że tempo akcji będzie rosło ze strony na stronę. Jednak myliłam się. Wszystko toczyło się spokojnie a wręcz monotonnie. Zero większych zwrotów akcji. Czasem byłam wręcz śpiaca tak jak główna bohaterka na początku historii.
Bohaterowie drugoplanowi bardziej mnie interesowali aniżeli Jo i Liam.
Czegoś mi w tej historii zabrakło, może jakiegoś pazura?
Jednak to co mogę powiedzieć, to to że, jeśli chcecie odpocząć po stresującym dniu i przeczytać coś spokojnego co ukoii wasze skołatane nerwy, sięgnijcie po melodię serc. Gwarantuję, że spokojnie dotrwacie do końca i obędzie się bez ponownego wzrostu ciśnienia 😊
Jeśli chodzi o moją ocenę jest to
5/10
A więc kochani, książkę w dłoń i Zaczytanego wieczoru wam życzę 😘



Komentarze
Prześlij komentarz