Bez tchu Willow Winters
Bez tchu czyta się na jednym wdechu i nie zamykając oczu..bo, aż strach stracić cokolwiek z tej historii. Choć trzecia część zaczęła się od momentu, zakończenia drugiego tomu, mieliśmy trochę czasu na to by, napisać własne scenariusze. Czy sprawdziły się one , jeśli chodzi o was, proszę dajcie mi znać 🙂
Wybór Ari , według niej był tylko jeden, choć mogła się spodziewać, jak zareaguje na to Carter. Dla niego nie ma innych kolorów niż czerń i biel.. Aria wybrała..teraz czas na wojnę.
Lubię pokręcone historie i ta również do niej należy, choć ta część jest o wiele spokojniejsza od poprzednich 🙉 jednak , może i nie do końca..
Jeśli chodzi o koniec .. ale o tym musicie się koniecznie przekonać sami 😁
Emocje targające Arią oraz Carterem, to ustny majstersztyk. Ta niepewność, i napięcie.. potęgowało tylko chęć szybszego poznania tej części. Miałam wrażenie, że czytam ją z prędkością światła 🙉 nie zawiodłam się i mam nadzieję, że was zachwyci równie mocno 🖤
To co zaserwowała nam Willow , można nazwać torturami, bo jak można zakończyć tak książkę i zostawić nas w niewiedzy.. osobiście lubię , wątki które zostały wprowadzone w tej części, pozostaje mi tylko czekać na , kolejną historię o naszych bohaterach i mieć nadzieję, że zakończy się tak jak byśmy tego chcieli 😈😁
Polecam wszystkim z całego serca
wasza

Komentarze
Prześlij komentarz