Uwikłani w przeszłości Paulina Ampulska
Jak wiecie lubię sięgać po debiuty. Są takie , które mnie zachwycają ale i takie, które dla mnie są drogą przez mękę. Niestety właśnie trafiłam na ten drugi..
Nadia to młoda dziewczyna, która nie ma lekko, ojciec pije, znęca się nad nią, na matkę też jakoś specjalnie nie może liczyć, ponieważ i ona pije. Kiedyś było inaczej, kiedyś była jeszcze z nimi jej siostra a ona wtedy była córeczką tatusia, jednak jej siostra odeszła i zaczął się jej koszmar.
To mogłaby być dobra książka, lecz niestety nią nie jest. A teraz napiszę dlaczego.
Historia jako historia. Córka, która kiedyś była ulubienicą ojca ,teraz znosi z jego strony same przykrości, krzyki, przemoc fizyczna i psychiczna, matka szuka zapomnienia w alkoholu, tatuś pije i inne takie no i hazard.
Nadia jednak w tej całej tragedii chce skończyć szkołę , co jest wielce chwalebne, dziewczyna się na dodatek samookalecza. Prawda o tym co sobie robi wychodzi na jaw, pomaga jej wtedy profesor z liceum.
W dniu swoich urodzin poznaje przystojnego Rafała, który tak się okazuje, jest policjantem i od razu między nimi iskrzy. Od tej chwili Nadia ma o kim śnić , mężczyzna również.
Pewnego wieczoru, niestety dziewczynę dosięga tragedia, jej ojciec przegrał ją w karty i dochodzi do brutalnego gwałtu. Udaje się po wszystkim uciec, oczywiście do Rafała na dodatek zabiera ze sobą psa 🤦 no bo o tym myślałaby każda kobieta na jej miejscu 🤔
Oczywiście, Pan policjant jej pomaga, zaprzyjaźniają się,ona zdaje maturę, dostaje się na studia. Wyjeżdża, według autorki, na wyspę 🤔 lecz akcja dzieje się w Polsce 🤦
A wyspa jak sama nazwa wskazuje, to miejsce z każdej strony otoczone przez morze.. No ale, okey.. idźmy dalej , w te absurdy...Nadia odkryła tajemniczą grotę 🤔🤦 eee ..
"Poprzedniego dnia, po skończonej pracy, udałam się na jedną z bardziej skalistych plaż, gdzie odkryłam niesamowite miejsce. Była to mała, podwodna jaskinia, która od razu skojarzyła mi się z serialem oglądanym w dzieciństwie. Jaskinię odkryłam zupełnie przypadkiem, kiedy wspinałam się po skałkach. Chciałam mieć lepszy widok na zachodzące słońce, ale wtedy zauważyłam otwór i mieniącą się błękitem wodę. Próbowałam dojść do tego, jak tam wejść, aż w końcu weszłam do wody.
Kiedy zanurzyłam się na wystarczającą głębokość, patrząc przez okulary, które od jakiegoś czasu zabierałam ze sobą, dostrzegłam szczelinę. Nabrałam dużą ilość powietrza w płuca i ponownie zanurkowałam. Po kilkunastu sekundach wypłynęłam na powierzchnię, a wtedy ujrzałam najpiękniejsze miejsce na ziemi. Moją samotnię"
No cóż, w Polsce tak jak pisałam wcześniej, nie ma takowych miejsc, tym bardziej wysp bo nie jesteśmy otoczeni przez morze, a więc, ktoś tu jest na bakier z Geografią Polski 🤔 Karygodny brak Reaserchu!!
Nadia po gwałcie , dochodzi bardzo szybko do siebie, to kolejny absurdalny punkt.
Oczywiście zakochuje się w Rafale, nikt jej tego oczywiście nie broni , jednak po takiej traumie? Cóż nie sądzę.
Generalnie Książa kończy się happy endem, no bo jakżeby inaczej.
Tatuś, trafia do więzienia, mama po pobiciu trafia do HOSPICJUM 🤦🤦🙉 ..bo tam umieścił ją mąż..
👇👇👇
Jeśli wpisze się w wyszukiwarkę pytanie odnośnie tego miejsca , dowiemy się, że ..
-Skierowanie do hospicjum może wystawić lekarz rodzinny lub specjalista, który leczył pacjenta z powodu nowotworu. Na dokumencie potwierdza, że skończyło się przyczynowe leczenie choroby. Pacjent lub jego opiekun składa też oświadczenie, w którym wyraża zgodę na opiekę hospicjum
- źródło - gazeta wyborcza
I takich rewelacji jest tam jeszcze kilka. Nie mogę wspomnieć o dialogach, masakra 🤦miałam wrażenie, że napisała to niedojrzała nastolatka .. Kto to dopuścił do druku, nie mam pojęcia.
Ogólnie, reaserchu brak, spłycenie ważkich tematów, fantazja odnośnie geografii Polski..
W zasadzie może już skrócę wasze męki, choć Ja zmęczyłam się strasznie. Bo niestety przeczytałam ją do końca, by nikt nie oskarżył mnie o wystawienie negatywnej opinii bez poznania całości. Według mnie jest to marna inspiracja pewną książkią, a tamta historia jest wyjątkowa i daleko temu ksiażczydle do niej.
Reasumując, nie polecam nikomu, chyba, że lubicie się torturować.
Wasza


Komentarze
Prześlij komentarz