Recenzja Patronacka Przedpremierowa Ariana w obięciach Wroga #1 Riva Scott
Są historie które wciągają mnie od pierwszej strony..ta jest jedną z nich
Jak bardzo można żałować , że jest się córką swojego ojca..to wie tylko Ariana. Główna bohaterka najnowszego dzieła Rivy Scott. To jak diametralnie zmienia się jej świat, zawdzięcza jedynie człowiekowi, który powinien ją chronić, jednak On tego nie zrobił..
Niestety to nie sen, tylko okrutna rzeczywistość.. Ojciec ją sprzedał..
Tak właśnie zaczyna się niesamowicie naszpikowana emocjami , pełna napięć historia z mafią w tle.
Czytając Arianę, wykraczamy w świat Rivy jakiej jeszcze nie znałam. Trzeba mieć nie lada wyobraźnię by stworzyć taką książkę.
Muszę przyznać, że bohaterowie , których stworzyła Scott , są spełnieniem marzeń czytelnika. Nie znajdziecie tu infantylnej i irytującej młodej kobiety, która jest pustą lalką. O nie. Ariana to młoda kobieta, która wie czego chce i będzie o to walczyć.
Domeniko to mężczyzna z krwi i kości, bezwzględny o niezachwianej psychice. Twardy jak stal , nieugięty samiec Alfa.Taki mężczyzna jest Tym czego potrzebuje Ariana, choć ona sama nigdy by nie przypuszczała.
W świecie pełnym przemocy tych dwoje, spotkało się nie bez powodu. To było ich przeznaczeniem. Teraz los rozdaje karty.. które z nich wyjdzie z tego bez szwanku... tego dowiecie się po przeczytaniu Ariany..
Zawsze ostrożnie podchodzę do książek , których autorem są blogerzy. Moja przygoda z Rivą zaczęła się od jej Debiutu i choć na początku szło mi z nim dość opornie, tak pod koniec byłam na tak. Następnie przeczytałam jej kolejne dzieło, potem następne ..i już wiedziałam, że się nie zawiodę. Tak było i tym razem, moja przygoda z Arianą rozpoczęła się od pierwszej strony i muszę wam powiedzieć, że czytałam ją już nie raz.
Nie mogłam się od niej oderwać.
Ostatnio na naszym rynku jest wysyp mafijnych historii, jedne są lepsze drugie...bleee...ta jest zdecydowanie na mojej top liście najlepszych.
Nie ma tu banału, niedopracowania, wszystko jest przemyślane, świetnie przedstawione. Dialogi i realizm sytuacji iście mistrzowski. Chylę czoła, bo wiem ile nerwów kosztowało Rivę ta historia. I wiem też, że następne będą równie dobre jak u nie lepsze. Ponieważ Pani Scott rozwija się w szalonym tempie a to daje nam nadzieję, że jej książkami, będziemy się cieszyć dłuuuugi czas 😁😁
Kilka słów do autorki
Zakochałam się w tej historii, choć za to co zrobiłaś na końcu.. kobieto.. miałam ochotę Cię udusić 😈
Pisz tą drugą część, bo znajdziesz się na liście wielu osób , które będą Cię ścigać 😈
Na pytanie czy polecam, mam tylko jedną odpowiedź.
OCZYWIŚCIE, ŻE TAK!!!
Nie będziecie żałować, ...no może tylko trochę..ale przecież Riva już pisze nasze C .D .N 😁
Polecam z całego serca
Wasza


Ajjj dziękuję Słońce! I sorki za debiut 😅 staram się za niego odpokutować ❤
OdpowiedzUsuń