Zabierz mnie ze sobą Nina G. Jones

Obserwuję 
                  analizuję
zakradam się
                  poluję


Niczego nie świadomi ludzie, żyją obok niego i pozwalają mu obserwować swoje nawyki. Tak aby mógł spełnić swoje pragnienia .Zawsze bezwzględny, zawsze opanowany. Jednak do czasu. Poznał swoją nemezis.. i teraz wszystko inne nie jest ważne. Plan zmienił się w ostatniej chwili. Gdy powiedziała "Zabierz mnie ze sobą"

Nie zawsze to czego pragniemy ,to co sobie wyobrażamy , pewnego dnia się spełnia.

 Vesper wiodła spokojne i bezpieczne życie. Z pozoru była szczęśliwa, jednak w jej myślach nie wszystko było tak piękne. Chciała by nie wszystko było tak idealne, na przykład jej chłopak. Był taki przewidujący, miły a ona chciała odrobiny szaleństwa i przez to czuła się dla niego niewystarczająca. W sekrecie marzyła o tajemniczym mężczyźnie , którego oczy były tak niesamowite. Te oczy widziała tylko raz i nie mogła wymazać ich z pamięci. Fantazjowała o mężczyźnie , który miał wkrótce zmienić jej życie.

Sam, zawsze na uboczu. Cichy i skryty. Prawie niewidzialny dla innych. Za sprawą jednej dziewczyny , podejmuje ryzyko , pierwszy raz odbiega od schematu jakim posługuje się od zawsze. Wszystko przez nią. Ona jest inna i warta każdego ryzyka. Musi tylko ją złamać..


Nic nie mogło przygotować Vesper do sytuacji w jakiej się znalazła. Obcy mężczyzna włamał się do jej domu. Uwięził jej narzeczonego by móc zabawić się z nią. Choć fantazyjowała o tym , nigdy tak naprawdę, nie chciała by coś takiego miało miejsce.W dodatku sama poddała mu pomysł by zabrał ją ze sobą, gdy sprawy się skomplikowały.

Od teraz , jej życie jest w jego rękach. Czy uda się jej wyjść z tego cało? Czy fantazje były tym czego chciała naprawdę?
Czy Noc stanie się jej światem?
Czy można chcieć czegoś nawet o tym nie wiedząc...

Są książki, które wbijają mnie w fotel i ta właśnie taka jest. Ten Dark , jest zupełnie inny od wszystkich, które dotychczas przeczytałam. Jednak cóż innego można było się spodziewać po Jones. Trzeba mieć nie lada talent by stworzyć taką historię. Czytając o porywaczu i jego ofierze , ma się chęć wyzwolić ją jak najszybciej z jego rąk. Tu nie czułam tej potrzeby, zastąpiła ją zupełnie inna. Chęć pozostania obserwatorem tej sytuacji. Niezdrowa ciekawość, która wyzwala ekstremalne emocje. Fascynacja z jaką czytałam nie mogła równać się z niczym innym jak z czytelniczą ekstazą , którą dostarczała mi ta książka.
Każdy kolejny rozdział, pokazujący dwie sprzeczne ze sobą emocje z jakimi walczyła bohaterka. Świadomość , że wiedziała o tym, że nie powinna odczuwać przyjemności podczas sexu z Samem. Syndrom Sztokholmski to najczęstszy efekt uboczny przetrzymywanych ofiar. Jednak tu wszystko było inne. Nawet anty bohater wzbudzał we mnie, pozytywne emocje, choć sama wiedziałam, że nie powinien. 
Złożoność jego charakteru jest tak bogata, że nie sposób go nie lubić. Choć świadomość , że to co robił i robi Vesp jest złe jednak , nie można nie doszukiwać się w tym wszystkim winy jego najbliższego otoczenia. 
Czasem najbliżsi ranią nas o wiele bardziej niż byśmy chcieli.
Satysfakcja z jaką czytałam ostanie rozdziały tej historii , nie może równać się z niczym innym tylko spełnieniem.
Spełnieniem marzeń książkoholika.
Adrenalina ,którą czułam podczas czytania została we mnie jeszcze długo po odłożeniu książki.
Nina G.Jones podała mi kolejną dawkę narkotyku w postaci swojego talentu i uzależniła mnie od swojego pióra.

Jeśli chcecie przeżyć tak skrajne emocje , weźcie do ręki tę historię i zanurzcie się w ekstazie jaką daje
Zabierz mnie ze sobą!

Za egzemplarz dziękuję 
Wydawnictwu Papierówka



Komentarze

Popularne posty