Recenzja Patronacka Gra Cieni Anna Tuziak

Recenzja Patronacka Przedpremierowa 
 
Tytuł : Gra Cieni 
Autor : Anna Tuziak - Strona Autorska 
Premiera :23.60.2020
Nakład : Wydawnictwo WasPos 

Kiedy jest się na szczycie, wszystko wygląda inaczej z góry. Logan Nevil przekonał się o tym, gdy katastrofa nuklearna niszczy USA i zmienia układ sił rządzących. Samozwańczy gubernator Stanford, nie chce dopuścić by prawda, która pokrzyżowałaby jego dyktaturę, wyszła na jaw. Teraz Logan jest tym, który musi zniknąć. Pod płaszczykiem, zasłużonej kary, która ma dosięgnąć Nevila, gubernator chce pozbyć się niewygodnego gracza. Jednak szyki psuje mu tajemnicza kobieta, która ratuje go w ostatnim momencie. Od tej chwili , karty rozdaje los, który jest po właściwej stronie. 
Rozpoczyna się Gra, w której trzeba być jak cień.. By pokonać wroga. 

Gdy Były szef mafii Uroboros, postanowił walczyć z nie sprawiedliwością skierowaną przeciw sobie, nie myślał, że w jego życiu pojawi się jeszcze ktoś wyjątkowy. Sierra wparowała 
do jego życia w iście bombowym stylu i to dosłownie. Za sprawą jej podstępu, udało się im uciec sprzed stryczka, na którym miał zawisnąć Logan. Ten silny i niesamowicie męski okaz mężczyzny został uratowany przez drobną kobietę o niezwykłej aparycji. 

Azura oraz jej niespotykana charyzma, nie raz wpędziła ją w tarapaty, jednak w to, w co wpakowała się teraz, miało wyglądać z początku inaczej. Zakładała, że uratuje Logana i pozwoli mu odejść w swoją stronę. Nie zakładała, że sprawy  skomplikują się aż do tego stopnia. A już na pewno, nie chciała zakochiwać się w jednym z braci Uroboros. Jednak nie zawsze, plany toczą się tak, jak z góry zakładaliśmy. 

Tajemnica, jaką skrywa dziewczyna, namiętność wisząca w powietrzu, intryga oraz niesamowite historie, głównych bohaterów, to właśnie czeka was podczas czytania Gry Cieni. 

Anna Tuziak wkracza w świat książek niesamowitym Debiutem. Książkę pochłonęłam szybko i nie mogłam się od niej oderwać, a czytałam w nocy i sen był na drugim miejscu. Zakończenie pozostawiło niedosyt, jaki mam nadzieję, niedługo nasycę czytając cześć drugą. 

Jeśli chodzi o styl pisania, nie mogę powiedzieć nic innego jak to, że jest bardzo dobry i szalenie dopracowany. Fabuła toczy się wyjątkowo ciekawie i nie pozostawia czytelnika znudzonego. To kolejny z Debiutów, pod którym, mogę podpisać się z zamkniętymi oczami. Nie zawiedziecie się, tego jestem w stu procentach pewna. 

Ani dziękuję, za zaufanie jakim mnie obdarzyła i czekam na więcej niesamowitych historii spod jej pióra. 

A was kochani zachęcam do zapoznania się z Braćmi Uroboros. Zaczytajcie się tak jak Ja.

Komentarze

Popularne posty