Chłopak, dla którego kompletnie straciłam głowę. Kirsty Moseley

Kiedy możemy stwierdzić, że się zakochujemy? Co nas ku temu skłania? Czy przyglądanie się obiektowi westchnień bez próby rozmowy z nim, jest wystarczającym powodem do zakochania się? Co tak naprawdę popycha nas w ramiona amora? Właśnie te pytania Powstały w mojej głowie, po przeczytaniu tej historii.

Amy jest młodą i pełną życia kobietą. Na codzień pracuje jako konduktorka w pociągu i kocha tę pracę. Tym bardziej, że od jakiegoś czasu może widywać i wzdychać do mężczyzny, którego nazwała poniedziałkowym pasażerem. Niestety nie jest w stanie popchnąć do przodu tej znajomości. Ponieważ gdy tylko jest w jego pobliżu, jej mózg zamienia się w papkę i nie jest w stanie sklecić pożądnie jednego zdania.
Los jednak jest łaskawy i pewnego dnia, jej wymarzony mężczyzna oblewa ją kawą i tak właśnie zaczyna się ich historia. Poznając bliżej, swój obiekt westchnień i spędzając z nim więcej czasu, dziewczyna odkrywa, że nie jest taki jak myślała. Choć nigdy nie myślała, że może zakochać się w takim mężczyźnie, przecież ją pociągały niebieskie ptaki, artyści..wolni duchem. A on jest ich kompletnym przeciwieństwem. 

Z pozoru wydawałoby się, że to zwykły romans. Okraszony poczuciem humoru jaki wplotla w książkę Moseley. Jednak to tylko taki miły i uroczy początek, gdyż niedługo na dziewczynę spadnie nieoczekiwana bomba, która wyjaśni wiele lecz także wiele skąplikuje.

Niestety nie mogę wam zdradzić nic więcej, ponieważ poznalibyście o jaką bombę chodzi i nie byłoby już element zaskoczenia. A uwierzcie mi, jest na co czekać. Mnie wbiło w fotel. Właśnie wtedy zadałam sobie pytanie, czy miłość jest taka oczywista jak nam się wydaje czy może to jedynie zbieg okoliczności sprowadził tych dwoje na jedną ścieżkę.

Lubię pióro Kirsty Moseley, jest takie lekkie i przyjemne. Nie można się z nią nudzić i choć z początku myślałam, że będziesz to miły i sympatyczny romansik, dalsza część książki rozwiała moje przypuszczenia. Osobiście mogę powiedzieć, że mnie zatkało i niechciałabym być w skórze głównej bohaterki. To przed czym postawiła ją Kirsty.. nigdy bym na to nie wpadła. Wy też będziecie zaskoczeni i zauroczeni tą książką. Mnie łezka po policzku spłynęła i śmiało mogę powiedzieć, że pokochałam tę historię. Mam nadzieję, że pokochacie i Wy ❤️

Za egzemplarz dziękuję 
Booktime.pl 

Komentarze

Popularne posty